Zdarza się tak, że smak i zapach przenoszą Cię w inne miejsce. Daleko albo blisko.
Ale od początku. Odwiedziłam niedawno przyjaciół. Znamy się od baaardzo dawna, a za każdym razem czekam z niecierpliwością, co tym razem Suzi przygotuje. To znaczy, ze spotkania się cieszę i z rozmowy, ale na myśl o nowych smakach także. Siedziałam tam i jadłam, a wokół robiło się cieplej, jakby bardziej słonecznie, miło i leniwie. Czy to masło orzechowe, czy mleko kokosowe? Może jarmuż albo kurkuma sprawiły, że zagrał mi w głowie Major Lazer
Próbowałam to powtórzyć wczoraj. No z małymi modyfikacjami ( brak wszystkich produktów). Nie było tak pysznie, ale spełniło zadanie. Zimny listopadowy dzień był odrobinę mniej ponury.
Wersja 1 (uproszczona)
kasza gryczana – garść
ziemniaki obrane i pokrojone w dużą kostkę
brokuł
cebula
pomidor
2 łyżki masła orzechowego
kurkuma, ostra suszona, mielona papryka, cynamon, kumin, oliwa
Na podgrzaną oliwę wrzuciłam wypłukaną kaszę. Po chwili prażenia z cebulą, czosnkiem i kuminem, odstawiłam na bok i zalałam wodą oraz lekko posoliłam. Całość wróciła na palnik, dorzuciłam piękne kostki ziemniaków, małe „różyczki” brokuła oraz przyprawy i masło orzechowe. Zakrywam te gorące i egzotyczne aromaty pokrywką, żeby dusiły się na wolnym ogniu. W cieple, w bujających rytmach, jak pod palmą na gorącym piasku
Ziemniaki były już prawie miękkie. Przyszedł czas na pomidora pokrojonego w kostkę i odrobinę soku z cytryny. Jeszcze chwila i zapach otulił całe mieszkanie – orzechy i papryka, cynamon i kumin. Już nie był listopad, tylko środek upalnego lata.
A skoro lato, to trochę zieleni. Tuż przed zdjęciem z kuchenki dodałam małe liście szpinaku. i całość podana z gęstym jogurtem. I tak pięknie muzyka mruczy, pachnie i smakuje jedzenie…
https://www.youtube.com/watch?v=MuxMCsZP5OA
I jeszcze podam oryginalny przepis.
Wersja 2 ( podstawowa)
ziemniaki
cebula, czosnek, oliwa
pomidory
masło orzechowe
mleko kokosowe
gruby szczypior
cynamon, kumin, pieprz cayenne, kurkuma ( odrobina)
Wszystko duszone przez 30 min. a na koniec dodany pokrojony jarmuż i szpinak.I posypane prażonymi orzechami. I wspaniała, pachnąca całość!
I był jeszcze pyszny bakłażan, i hummus, i rozmowy, a Wojtek polewał wino, zmieniał muzykę, i jakby listopad zrobił się cieplejszy i odrobinę bardziej znośny. W końcu od tego są przyjaciele…











